Przedstawiciele Kujawsko-Pomorskiego OR na rolniczym forum

- Tadeusz Nalewajk, wiceminister rolnictwa odpowiadał na liczne pytania uczestników forum

- Wielu rolników skorzystało z okazji do porozmawiania z Andrzej Grossem, dyrektorem Oddziału Regionalnego ARiMR w Toruniu

- Pamiątkowa fotografia przy naszym stoisku. Od lewej: Bogumił Szymański, kierownik BP w Bydgoszczy, Andrzej Gross, dyrektor K-P Oddziału Regionalnego, Silwana Oczkowska, przewodnicząca Komisji Rozwoju Regionalnego sejmiku, Zbigniew Sosnowski, wiceminister MSWiA, Tadeusz Nalewajk, wiceminister rolnictwa
2 kwietnia w salach konferencyjnych stadionu bydgoskiej Zawiszy spotkali się rolnicy Pomorza i Kujaw. W sąsiedztwie sportowych obiektów dokonano przeglądu naszej krajowej i unijnej polityki rolnej.
Wiceminister Rolnictwa Tadeusz Nalewajk mówił m.in. o przygotowaniach Polski do objęcia przewodnictwa w Unii, o naszych staraniach o zmianę wspólnej polityki rolnej, o konieczności zakopania rowu dzielącego kraje "starej piętnastki" z nowymi członkami Wspólnoty.
- Polska dąży do zrównania poziomu dopłat we wszystkich krajach, odejścia od historycznych kopert, ale jest też za zachowaniem dotacji nie tylko dla rolników, ale także na fundusz rozwoju obszarów wiejskich. Nasi rolnicy, co cieszy, nabrali wprawy w sięganiu po unijne dotacje. Podczas ostatniego naboru na modernizację gospodarstw złożono rekordową liczbę wniosków, blisko 37 tysięcy, ministerstwo szuka środków, żeby jak najwięcej z nich mogło zostać zrealizowanych. Z sali padało wiele pytań pod adresem ministerstwa m.in. o ceny cukru, o rekompensatę szkód popełnianych przez dziką zwierzynę, opłat pobieranych przez samorządy za odrolnienie gruntów wiejskich, zasady polityki unijnej na najbliższe lata.
Gościem honorowym organizowanego już po raz trzeci Forum Rolników Pomorza i Kujaw był Gabriel Janowski, były minister rolnictwa. Dziękowano mu za uratowanie i utworzenie Polskiego Cukru. - Chciałbym dożyć czasów - wyznał były minister - żeby na całym świecie, od Nowego Jorku po Tokio otwarto delikatesy z polską dobrą i zdrową żywnością. Mamy na to szansę, bo rolnictwo nasze w przeważającej mierze ma charakter rodzinny, opiera się na niewielkich gospodarstwach, produkujemy żywność tradycyjnymi metodami, bez nadmiernej chemizacji. Naszą przyszłością jest podążanie własną drogą, a nie naśladowanie Zachodu.
W wielowątkowej dyskusji z udziałem wiceministra spraw wewnętrznych Zbigniewa Sosnowskiego, posła Janusza Dzięcioła, Jana Krzysztofa Ardanowskiego, byłego wiceministra rolnictwa a obecnie szefa komisji rolnej sejmiku wojewódzkiego, działaczy związkowych i związków plantatorów poruszano m.in. kwestie organizowania się rolników, ubolewano, że rozwiązano gminne spółdzielnie z których -jak stwierdzono - sami wyszliśmy. Mówiono, że wolny rynek często jest iluzją. Tak naprawdę rozgrywającym są korporacje finansowe prowadzące niekiedy spekulacyjną działalność. Najlepszym tego przykładem -zamieszanie z cukrem. W ubiegłorocznej kampanii wyprodukowano go jedynie nieco mniej niż w poprzednich latach, najdroższy cukier opuszczający cukrownie kosztował 2,80 zl za kg, i - poza spekulacyjnymi -nie było powodów, żeby jego cena tak wysoko poszybowała w górę.
W trzecim forum, podobnie jak w poprzednich, wzięła udział nasza Agencja. W obradach uczestniczył Andrzej Gross, dyrektor Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Regionalnego. Wielu rolników skorzystało ze sposobności i podczas przerwy pytało dyrektora o najróżniejsze sprawy. We foyer mieliśmy też swoje stoisko promocyjne z informacyjnymi materiałami.

- Uczestnicy III Forum Rolników Pomorza i Kujaw

- Goście spotkania rolników, od lewej: Gabriel Janowski, były minister rolnictwa, Andrzej Baranowski, dyrektor generalny Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy, Janusz Dzięcioł, poseł





















