Kujawsko-Pomorski OR ARiMR na ogólnopolskim spotkaniu grup producentów rolnych
Założona przed blisko siedmiu laty spółdzielnia Agro-Kłos we Wtelnie, w pobliżu Bydgoszczy, 1 i 2 lutego br. była gospodarzem ogólnopolskiego spotkania przedstawicieli grup producentów rolnych. Jak przyznał jej założyciel i przez cały czas prezes Włodzimierz Kulczyk, utrzymanie grupy, zrzeszającej 110 członków to wyższa szkoła jazdy, i naprawdę trzeba dużej determinacji, wytrwałości i zdolności negocjacyjnych, aby prowadzić ten biznes.
O korzyściach płynących ze wspólnego gospodarowania mówił m.in. dr Jarosław Jurzysta z Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego. Powoływał się na przykład Danii, gdzie spółdzielnia zrzeszająca 20 tysięcy rolników porozumiała się z rolnikami z Finlandii i razem wykupili zakłady mięsne w Sokołowie. Zrzeszanie się rolników w krajach starej Unii jest powszechną praktyką. Rolnicze stowarzyszenia, spółdzielnie, spółki zajmują się nie tylko produkcją i skupem rolnych płodów, ale także, czego nie praktykuje się w Polsce, również ich przetwórstwem.
- Mimo ekonomicznego sukcesu, ukończonych dużych inwestycji nie rozpiera nas duma i radość, a przeciwnie, wciąż się wydaje, że jesteśmy na rozdrożu, w samej grupie ścierają się różne opcje dotyczące jej przyszłości, a wielu życzyłoby nam jak najgorzej - przyznał Aleksander Leszczyna, który przed 18 laty, kiedy żadne przepisy nie regulowały tych kwestii, skrzyknął rolników i powołali coś co przypominało grupy producentów rolnych. Dzisiaj w okolicach Zgorzelca, gospodarzą na 5 tysiącach hektarów, skupiają 70 rolników, zajmują się produkcja zbóż, rzepaku, roślin oleistych.
Inni, jak np., Roman Sass, dyrektor Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie, zwracali uwagę na ważną rolę lidera w powołaniu i utrzymaniu grupy. Często początkowy entuzjazm zastępuje brak wzajemnego zaufania i gra różnych interesów.

- Na spotkanie przyjechali członkowie grup producenckich z całej Polski

- Serdeczne życzenia przekazała rolnikom pani wojewoda Ewa Mes (z prawej). Na zdjęciu razem z Edytą Zakrzewską, z-cą dyrektora Kujawsko-Pomorskiego Oddziału ARIMR
W spotkaniu przedstawicieli grup producentów rolnych aktywnie uczestniczył Kujawsko -Pomorski Oddział ARiMR. Zastępca dyrektora Edyta Zakrzewska wraz z Agnieszką Szwestą, kierownikiem Biura Działań Społecznych i Środowiskowych przygotowały prezentację o rozwoju grup producenckich i pomocy udzielanej im przez ARiMR. Kujawsko-Pomorskie należy do krajowej czołówki. W programie na lata 2004-2006 pod względem liczby grup zajmowaliśmy pierwsze miejsce w kraju, obecnie trzecie. Dominują grupy skupiające producentów zbóż, nasion roślin oleistych, hodowcy trzody chlewnej. Prowadzone kontrole na miejscu nie wykazują większych uchybień.
Korzystając ze sposobności uczestnicy konferencji pytali dyrektor Edytę Zakrzewską o planowane na bieżący rok nabory nowych wniosków, o to jak przebiega wypłata dopłat bezpośrednich. Okazało się, że ponad 80 procent rolników z kujawsko-pomorskiego otrzymało już przekazy pieniężne.
Podczas spotkania Kujawsko-Pomorski Oddział ARiMR prowadził również stoisko informacyjne.

- Pamiątkowa fotografia. Od lewej dr Jarosław Jurzysta z Urzędu Marszałkowskiego, Agnieszka Szwesta kierownik BDSŚPB, Włodzimierz Kulczyk, prezes "Agro-Kłos", Edyta Zakrzewska, z-ca dyrektora K-P Oddziału ARiMR

- Aleksander Leszczyna z nadgranicznego Zgorzelca prawdopodobnie jako pierwszy w Polsce powołał przez 18.laty grupę producentów rolnych





















