ARiMR na XI Międzynarodowych Zawodach Konnych w Zagórowie

- Stoisko informacyjno-promocyjne w składzie: od lewej Lidia Czaronek - pracownik BP w Słupcy, Igor Dembiński - Biuro Działań Społecznych i Środowiskowych oraz Płatności Bezpośrednich, Tomasz Lisewski - pracownik Biura Wsparcia Inwestycyjnego, Piotr Łykowski - Dyrektor Wielkopolskiego Oddziału Regionalnego ARiMR, Rafał Klimek - Zastępca Dyrektora Wielkopolskiego Oddziału Regionalnego ARiMR

- Jedna z amazonek z Klubu Jeździeckiego Zagórów

- Maksymilian Wechta - najmłodszy uczestnik konkursu Grand Prix Zagórowa

- Wręczenie pucharu w konkursie klasy C1 - Rafał Perlikowski na koniu Hartland z Ośrodka Jeździectwa Jaszczółtowo

- Wspólne zdjęcie - Rafał Perlikowski na koniu Hartland z Ośrodka Jeździectwa Jaszczółtowo wraz z Dyrektorem Oddziału Regionalnego ARiMR Piotrem Łykowskim
Kościołków, mała wioska koło Zagórowa w weekend 12- 13 sierpnia jako co roku gościła Międzynarodowe Zawody Konne CSN. W zmaganiach wystartowało ponad dwieście czterdzieści par. Impreza współfinansowana była ze środków otrzymanych od Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w ramach Programu Operacyjnego Fundusz Inicjatyw Obywatelskich.
Zawody zorganizowano pod Honorowym Patronatem Wicepremiera Waldemara Pawlaka i Ministra Eugeniusza Grzeszczaka. Partnerem organizacyjnym była Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, która wystawiła stoisko informacyjno-promocyjne. Na stoisku pracownicy Wielkopolskiego OR ARiMR udzielali informacji o możliwościach uzyskania pomocy unijnej z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013.
Zawody organizowane przez "KJ Zagórów" to jeździecki fenomen. Coroczne zawody jeździeckie w Zagórowie po raz kolejny zgromadziły na trybunach kilka tysięcy ludzi, którzy z zapartym tchem oglądali trzy najważniejsze, zaplanowane na niedzielne popołudnie, konkursy. Pierwszym z nich był widowiskowy konkurs kolejnych eliminacji. Już półfinały pełne były emocji.
Po tych zmaganiach przyszedł czas na konkursy klasyczne. Pierwszym z nich był konkurs klasy C1 (135 cm) - dwufazowy finał małej rundy. Przez pierwsze dwa dni zawodów w konkursach klasy C wygrywała para KJ Agro-Handel Śrem Aleksandra Lusina i Omar-Plus-S. Jednak oni, startując jednocześnie w dużej rundzie, w niedzielnym finale wystąpić nie mogli. Z 38 startujących w tym konkursie par bezbłędnie obydwie fazy pokonało sześć, z czego cztery w drugiej fazie pojechały bardzo ofensywnie. Wszyscy wykonali perfekcyjnie dwa możliwe skróty. Różnice na mecie w tej pierwszej czwórce były minimalne i tak naprawdę o zwycięstwie zadecydowała jazda pomiędzy przeszkodami 11 i 12, gdzie zawodnicy mieli do wykonania ponad 50-metrowy galop na prostej. Najlepszy w wykonaniu tego zadania okazał się Jarosław Skrzyczyński z KJ Agro-Handel, który dosiadał siedmioletniego konia Zeddam (po Quidam) i to on został zwycięzcą tego konkursu. Było to drugie zwycięstwo tego zawodnika na tych zawodach (wcześniej wygrał sobotni konkurs dużej rundy) i jak się okazało później nie ostatnie.
Po finale małej rundy potrzebna była kolejna przerwa na przygotowanie parkuru do najważniejszego konkursu zawodów Grand Prix. Mogło by się wydawać, że część publiczności po spędzeniu trzech godzin na hipodromie będzie już trochę znudzona i nie dotrwa do końca imprezy. Kiedy spiker omawiał zasady konkursu i zawiłości parkuru, który mieli pokonywać zawodnicy walczący o puchar V-ce Premiera Waldemara Pawlaka i nagrody w łącznej kwocie 16 500 PLN, wokół hipodromu ponownie pojawił się komplet, a może nawet nadkomplet publiczności. Wszyscy uczestnicy prezentowali wysoką formę, a publiczność każdy przejazd nagradzała gromkimi brawami. Do mety bez punktów karnych dojechało 5 zawodników. W rozgrywce jako pierwszy wystartował Jarosław Skrzyczyński na Balouzino (po Baloubet du Rouet). Jego wynik - 0 punktów karnych i czas 42,25 okazał się najlepszy i dał mu drugą z rzędu wygraną w Grand Prix Zagórowa (rok wcześniej triumfował na klaczy Quintera, a na Balouzino był drugi). Jednak nie można powiedzieć, że tegoroczne zwycięstwo przyszło mu łatwo. Jadący chwilę po nim jago kolega klubowy Mściwoj Kiecoń na koniu Viktor też był bezbłędny i tylko o 23 setne sekundy wolniejszy. Lepsze czasy od Skrzyczyńskiego uzyskali Aleksandra Lusina na Omar Plus S i Andrzej Głoskowski z BKJ Bogusławice na Roxavel. Jednak oni zrobili po jednej zrzutce i zajęli w Grand Prix miejsca 4. i 5. Trzecia lokata tego dnia przypadła juniorowi Maksymilianowi Wechcie, który debiutując w konkursie Grand Prix zawodów rangi CSN w rozgrywce postawił na dokładność. Trzeba przyznać, że młody zawodnik KJ Wechta godnie zastąpił na tych zawodach starszego kolegę klubowego Krzysztofa Ludwiczaka (ten w tym samym czasie startował w CSIO Bratysława), który we wcześniejszych latach wielokrotnie triumfował w Zagórowie.





















