Rzecznik Prasowy ARiMR odpowiada na artykuł opublikowany w "Dzienniku Gazecie Prawnej" 21 lutego 2012 r.
Na podstawie art. 31 ust. 2 Ustawy Prawo Prasowe proszę o opublikowanie odpowiedzi ARiMR na stwierdzenia, które zagrażają dobrom osobistym, a zostały zawarte w artykule "Podwójnie zapłacimy za fotomapę Polski" zamieszczonym w "Dzienniku Gazecie Prawnej" 21 lutego 2012 r.
Pani Jadwiga Sztabińska
Redaktor naczelny
"Dziennik Gazeta Prawna"
W artykule Roberta Zielińskiego "Podwójnie zapłacimy za fotomapę Polski" opublikowanym w "Dzienniku Gazecie Prawnej" 21 lutego 2012 r. postawiona została teza, że marnotrawione są publiczne pieniądze, ponieważ dwie instytucje państwowe - Główny Urząd Geodezji i Kartografii oraz Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa - organizują osobne przetargi na przygotowanie ortofotomapy Polski, podczas gdy mogłyby przygotować jeden taki przetarg wspólnie. Jest to teza nieprawdziwa, ponieważ wymagania techniczne, jakie stawiają przed ortofotomapą GUGiK i ARiMR są zupełnie różne, a ich wyrównanie przyniosłoby wyższe koszty dla Agencji. Ponadto zakres obszarów, do których powinny zostać wykonane ortofotomapy był w obu instytucjach zupełnie różny. ARiMR potrzebowała ortofotomapy całego obszaru Polski, a GUGiK wystarczyła taka mapa 203 miast.
Nieprawdziwa jest sugestia autora, że ARiMR nie współdziałał z GUGIK. Główny Urząd Geodezji i Kartografii, zgodnie z działającą już od 2010 r. ustawą o infrastrukturze informacji przestrzennej, jest głównym koordynatorem działań związanych z powstawaniem Ortofotmap i Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ma obowiązek informować ten Urząd o wszelkich planach organizowania takich przetargów i tak właśnie postąpiła. \
Istotne jest też to, że ARiMR i GUGiK potrzebowały innych Ortofotomap. W ogłoszonym przetargu ARiMR oczekiwała, że jeden piksel na otrofotomapie będzie odwzorowywał rzeczywisty obszar o powierzchni 25 cm na 25 cm lub 50 cm na 50 cm, a GUGiK potrzebował, by na jego ortofotomapie 1 piksel odpowiadał rzeczywistej powierzchni 10 cm na 10 cm, czyli jego ortofotomapa ma mieć dużo większą rozdzielczość i ma być o wiele dokładniejsza. Aby to osiągnąć zdjęcia do przygotowania ortofotomapy dla GUGiK muszą być robione z dużo mniejszej wysokości, niż w przypadku ortofotomapy dla ARiMR, gdzie ta wysokość może być dużo większa. Wykonanie zatem zdjęć do ortofotomap dla GUGiK i ARiMR wymagałoby wykonania dwóch przelotów nad tym samym obszarem tylko na różnych wysokościach. Nie ma tutaj więc mowy o oszczędnościach. Można by oczywiście rozważyć wariant, że zdjęcia robione są z małej wysokości, zgodnie z potrzebami GUGiK, a następnie wykorzystane także przez ARiMR, ale jest to wariant dla Agencji nie tylko droższy, ale także nieefektywny. Koszt przygotowania ortofotomapy zgodnie z oczekiwaniami GUGiK byłby dla ARiMR ponad czterokrotnie wyższy, niż w wypadku ich przygotowywania zgodnie z wymaganiami Agencji. Poza tym zdjęcia zrobione z małej wysokości mają dużo większą rozdzielczość, a co za tym idzie są "cięższe" w rozumieniu ilości danych zapisanych w poszczególnych arkuszach ortofotomapy i w związku z tym trudniejsze do użytkowania przez Agencję. Wynika to stąd, że im "cięższe" zdjęcie, tym wolniejszy jego transfer przez Internet i ARiMR miałaby duży kłopot z płynnym ich wykorzystywaniem przy rozpatrywaniu wniosków o dopłaty obszarowe wynikających ze Wspólnej Polityki Rolnej UE oraz różnego rodzaju działań kontrolnych. Szybkość "otwierania? map na komputerach pracowników Agencji ma decydujące znaczenie dla tempa oceny i weryfikacji wniosków o dopłaty obszarowe wynikające z Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej. A wniosków o takie dopłaty Agencja przyjmuje corocznie około 1,4 miliona.
ARiMR ustaliła szczegółowe dane techniczne dotyczące wykonania zdjęć do ortofotomapy, tak aby osiągnąć kompromis pomiędzy kosztami jej wykonania, a wymaganiami jakie musi spełniać w zadaniach związanych z wypłatą dopłat i innymi działaniami wynikającymi ze Wspólnej Polityki Rolnej. Ortofotomapa użytkowana przez ARiMR musi bowiem pozwolić stwierdzić czy dana powierzchnia kwalifikuje się do dopłat, a w przypadku gdy jest objęta dopłatami, musi umożliwić dokładne obliczenie jej powierzchni. Brak aktualnych Ortofotomap przy rozpatrywaniu wniosków, jest karany bardzo dotkliwie finansowo przez wspólnotę i gdybyśmy ich nie mieli z pewnością taka kara byłaby nałożona na nasz kraj. Nie ma więc możliwości zorganizowania jednego wspólnego przetargu przez ARiMR i GUGiK na przygotowanie Ortofotomap, bo zarówno cel ich powstania, jak i parametry są różne.
Przy okazji pozwolę sobie wyjaśnić, że w przetargu chodziło o przygotowanie i wykonanie dla ARiMR Ortofotomap, a nie fotomap. Różnica polega na tym, że korzystając z ortofotmapy, można wyznaczyć dokładną powierzchnię danego obszaru, czy też odległość pomiędzy punktami. Natomiast fotomapa służy jedynie do celów poglądowych i takich obliczeń nie można na jej podstawie wykonać.
Z poważaniem
Marek Kassa
Rzecznik Prasowy
Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa





















