Strona główna serwisu Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa

Efekty 10 lat Wspólnej Polityki Rolnej UE w Polsce

Przed referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej najbardziej obawiano się o to jak zagłosuje polska wieś, która znalazła się w trudnej sytuacji po przemianach 1989 r. Ogromna część rolników i społeczeństwa obawiała się też, zalania naszego kraju zagraniczną żywnością, co doprowadzi do upadku wielu naszych gospodarstw i mleczarni, zakładów mięsnych itd. Te obawy z trudem przełamywano i zwycięstwo euroentuzjastów nie było miażdżące. Nawet jednak najwięksi optymiści spośród nich nie przypuszczali, że za 10 lat dochody rolników się podwoją, a tak wiele gospodarstw i zakładów przetwórczych uda się unowocześnić. Któż mógł też przypuszczać, że ludzie zaczną przenosić się z miast na wieś, bo tam będzie się żyło wygodniej i przyjemniej, powstanie porównywalna z miejską infrastruktura, przybędą dziesiątki tysięcy nowych miejsc pracy niezwiązanych z rolnictwem. Nie przewidywano również, że do rolnictwa zacznie się garnąć młodzież i coraz więcej gospodarstw będzie trafiała w jej ręce. Za absolutnego fantastę uznano by przed dekadą każdego, kto prorokowałby osiągnięty właśnie 5-krotny wzrost eksportu żywności w tym okresie czy to, że Polska będzie zarabiać na jej sprzedaży dwa razy więcej niż Rosja uzyskuje ze sprzedaży broni.

Na razie 388 tys. nowczesnych maszyn lub urządzeń rolniczych zostało kupionych dzięki wsparciu z PROW 2007 - 2013

Dzięki wsparciu udzielanemu przez ARiMR w Polsce odrodził się, skazywany na upadek sektor mleczarski,

a nasze produkty rybne są cenione na całym świecie.

Na wsi powstało dotychczas 53 tys. nowych miejsc pracy, niezwiązanych z rolnictwem. Zdjęcia Archiwum ARiMR

Plakat Andrzeja Pągowskiego zamówiony przez ARiMR w związku z 10 rocznicą korzystania przez Polskę z WPR

Stało się tak jednak, bo po włączeniu naszego kraju do Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej do rolnictwa, przemysłu przetwórczego i na tereny wiejskie popłynął, bezprecedensowy w naszej historii, duży strumień pieniędzy. Był on skierowany na utrzymanie stabilności ekonomicznej gospodarstw, poprawę konkurencyjności produkcji rolniczej, obniżenie jej kosztów i zapewnienie niższych cen żywności na rynku, modernizację gospodarstw, tworzenie miejsc pracy niezwiązanych z rolnictwem, unowocześnienie zakładów przetwórczych, rozwój infrastruktury i usług na terenach wiejskich, poprawę warunków życia, ochronę środowiska naturalnego i tradycyjnego krajobrazu wiejskiego, odnowę zabytków jak i zachowanie  tradycji oraz wspomaganie rozwoju życia kulturalnego.

Od 2004 do połowy 2014 roku, za pośrednictwem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa do rolników, przedsiębiorców i innych beneficjentów trafiła ogromna kwota blisko 200 mld zł.

Przedakcesyjny SAPARD

Pierwszym współfinansowanym przez UE programem rozwoju polskiego rolnictwa i obszarów wiejskich był SAPARD, realizowany w ramach pomocy przedakcesyjnej. A pierwszą instytucją w Polsce działającą w oparciu o procedury obowiązujące w Unii była Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, której jako akredytowanej agencji płatniczej powierzono wdrażanie tego programu. Nie przez przypadek to właśnie ARiMR została wybrana do tej roli, bowiem działając od 1994 r. miała już praktykę w zarządzaniu programami pomocy krajowej (np. dopłaty do kredytów preferencyjnych) i międzynarodowej (np. pożyczka Banku Światowego). Można więc śmiało stwierdzić, że to ARiMR jest w naszym kraju pionierem przekształceń instytucjonalnych w procesie integracji z UE.

SAPARD miał za zadanie pomóc rolnikom w przygotowaniu się do wejścia w strukturę unijnego rolnictwa, dostosować się do jego wymagań. W jego ramach Agencja w latach 2002-2004 wypłaciła 4,5 mld zł. Nabyte w trakcie wdrażania tego programu doświadczenia i umiejętności prawno-finansowe okazały się niezwykle cenne, i to nie tylko dla ARiMR, bowiem pełne członkostwo Polski w UE oznaczało transfer do naszego kraju funduszy o ogromnej skali blisko 200 mld zł.

Wspólna Polityka Rolna Unii Europejskiej - dopłaty bezpośrednie i PROW

Wstąpienie do Unii w maju 2004 r. i tym samym objęcie polskiego rolnictwa instrumentami Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) otworzyło w historii naszej wsi i rolnictwa nowy rozdział. Mogliśmy wciąż wykorzystywać przyznaną nam pomoc przedakcesyjną, a dodatkowo, jako pełnoprawny członek Unii otrzymaliśmy nowe wsparcie.

Głównym instrumentem wsparcia dochodów rolników w UE są płatności bezpośrednie. W 2004 r. polscy rolnicy otrzymali je po raz pierwszy. Od tego czasu o takie dopłaty co roku ubiega się ok. 1,3 mln rolników. Z roku na rok rosła łączna kwota tych płatności - od prawie 7 mld zł w 2005 r. ( kiedy po raz pierwszy dotyczyły one całego roku) do ponad 14 mld zł w 2013 r. Do połowy 2014 roku ARiMR wypłaciła z tego tytułu ponad 103 mld zł. System dopłat zapewnia stabilność ekonomiczną w sektorze rolnictwa, obniża koszty prowadzenia gospodarstw i pozwala na utrzymywanie cen żywności na rynku na niewysokim  poziomie. Bez dopłat załamałyby się budżety domowe wielu rodzin naszych rolników. Według różnych badań udział tych dopłat w dochodach rolników stanowi aż około 50%. Płatności bezpośrednie są najbardziej powszechnym instrumentem WPR, ale równie ważnym - a bywa, że jeszcze ważniejszym, jest wsparcie udzielane z tzw. drugiego filaru tej polityki czyli np. z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. W pierwszych latach po akcesji II filar był podstawowym źródłem finansowania zmian i dostosowań sektora rolno-spożywczego do wymagań konkurencyjnych na wspólnotowym rynku, finansowania modernizacji  gospodarstw rolnych, sektora rybackiego oraz rozwoju obszarów wiejskich. Korzystaliśmy z trzech programów:

  • Plan Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2004-2006,
  • Sektorowy Program Operacyjny "Restrukturyzacja i modernizacja sektora żywnościowego i rozwój obszarów wiejskich 2004-2006",
  • Sektorowy Program Operacyjny "Rybołówstwo i przetwórstwo ryb 2004-2006".

Z PROW 2004-2006 beneficjenci ARiMR otrzymali 10,88 mld zł. Najwięcej środków przeznaczono na wspieranie działalności rolniczej na obszarach o niekorzystnych warunkach gospodarowania (ONW). W kolejnym okresie programowania ta forma pomocy była kontynuowana. Korzysta z niej co roku 700 tys. gospodarstw, a poziom wsparcia kształtuje się na wysokości ok. 1,3 mld zł. Dzięki tym pieniądzom udało się zapobiec zaniechaniu produkcji rolniczej na 7,3 mln ha, czyli aż połowie areału zgłoszonego do dopłat bezpośrednich. Na drugim miejscu znalazło się wówczas wsparcie na dostosowywanie gospodarstw do standardów obowiązujących w Unii. Warto tu przypomnieć, że jeszcze w 2003 r. tylko raptem 4 % gospodarstw dostarczających mleko do mleczarni spełniało warunki produkcji i standardy jakości mleka obowiązujące we Wspólnocie. A obecnie jesteśmy przecież prawdziwą mleczną potęgą. Na trzecim miejscu pod względem  ilości przekazanych środków znalazły się renty strukturalne. Zostały one wprowadzone  jako instrument służący poprawie struktury agrarnej i wymianie pokoleniowej na wsi, bo był  połączony z innym działaniem "premiami na start młodych rolników". Środki z PROW 2004-2006,  stworzyły podwaliny pod późniejsze jeszcze większe przemiany.

Z Sektorowego Programu Operacyjnego "Restrukturyzacja i modernizacja sektora żywnościowego i rozwój obszarów wiejskich 2004-2006" Agencja rozdysponowała 6,56 mld zł. głównie na rozwój gospodarstw rolników i restrukturyzację przetwórstwa rolno-spożywczego. Zdecydowana większość środków z tego programu została przekazana  na inwestycje w gospodarstwach rolnych oraz modernizację przetwórstwa żywności. Pozwoliło to tej branży na rozwinięcie skrzydeł i obecne sukcesy nie tylko na europejskich rynkach.

Wsparcie polskiej wsi w pierwszych latach po akcesji, to jednak tylko preludium do tego, co miało się wydarzyć po 2007 roku, kiedy Polska uzyskała dostęp do pełnego siedmioletniego budżetu unijnego. Stała się wówczas największym unijnym beneficjentem środków Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich.

Na realizację PROW na lata 2007-2013, największego jak do tej pory programu pomocowego dla polskiego rolnictwa, nasz kraj otrzymał ponad 70 mld zł. Rozdzielenie tej gigantycznej kwoty powierzono ARiMR, która stała się największą agencją płatniczą w Europie. To było duże wyzwanie, potrzeba determinacji, wysiłku, kreatywności i sprawności organizacyjnej rolników, przetwórców żywności oraz instytucji pracujących na rzecz wsi, by dana Polsce szansa w postaci miliardów złotych na rozwój gospodarczy została wykorzystana. I to się udało. Zdecydowana większość środków z budżetu PROW 2007-2013 została spożytkowana przez polską wieś. Pieniądze skierowano na inwestycje, budowę potencjału przemysłu przetwórczego, tworzenie miejsc pracy, organizację grup producentów rolnych, przedsięwzięcia chroniące środowisko naturalne, poprawę infrastruktury w gminach, wspieranie lokalnej aktywności.

Dzisiejsza fotografia polskiej wsi i rolnictwa w niczym nie przypomina tej sprzed dekady. Już nie widać  furmanek, a stare traktory stają się rzadkością. Na polach pracuje nowoczesny sprzęt, w gospodarstwach stoją nowe budynki. Za unijne pieniądze w ciągu ostatnich 10 lat rolnicy kupili ok. 388 tys. ciągników, maszyn czy urządzeń rolniczych, zrealizowali ponad 8 tys. inwestycji budowlanych, w tym lśniące nowością silosy zbożowe. Nie jest to bilans ostateczny, bo ten poznamy w 2015 r., gdy ARiMR zakończy rozliczanie PROW 2007-2013. Dzięki modernizacji swoich gospodarstw, bardzo duża grupa rolników nie musi mieć już kompleksów w stosunku do kolegów z zachodu, a co więcej  może z nimi "iść w zawody". Bardzo też cieszy, że nasza  wieś "odmłodniała". Według badań Eurostatu średni wiek polskiego rolnika jest najniższy w UE. Zmiana pokoleniowa ruszyła, gdy w 2004 r. uruchomiono europejskie fundusze przeznaczone na ułatwienie startu młodym rolnikom, a także wsparcie rolników w wieku przedemerytalnym, którzy w zamian za rentę strukturalną przekazywali swoje gospodarstwo młodszym następcom. W efekcie powstało ponad 37 tys. nowych gospodarstw prowadzonych przez młodych, dobrze wykształconych i przygotowanych do zawodu rolników.

Z raportu "Polska wieś 2012", przygotowanego przez Fundację na Rzecz Rozwoju Polskiego Rolnictwa wynika, że integracja Polski z UE przyniosła wzrost dochodów rolników. Zwiększyły się one dwukrotnie w porównaniu z okresem sprzed akcesji.

Wzrasta konkurencyjność gospodarcza terenów wiejskich, na którą składa się nie tylko produkcja rolna, ale również turystyka, sektor usług, handel, rzemiosło i małe przedsiębiorstwa. Wieś, obok swej tradycyjnej roli producenta żywności, zyskuje także na znaczeniu, jako przestrzeń działalności gospodarczej niezwiązanej z rolnictwem. Impulsem do takich przemian stały się europejskie programy pomocowe. Dzięki nim w ciągu ostatnich 10 lat powstało ok. 53 tys. nowych miejsc pracy, nie związanych z rolnictwem.

Poprawiła się jakość życia mieszkańców wsi i małych miast. Powstały kilometry wodociągów i kanalizacji, setki oczyszczalni ścieków, systemy segregacji odpadów, odnowiono centra wielu miejscowości, powstały setki placów zabaw, wybudowano bądź zmodernizowano wiele świetlic wiejskich, domów kultury. Wieś staje atrakcyjnym miejscem do życia i właśnie to zauważyło wielu  mieszkańców miast. W ciągu 10 lat prawie ćwierć miliona Polaków przeniosło się z miast na wieś.

Polski przemysł przetwórstwa żywności, po skorzystaniu z szans na wsparcie i nieskrępowanemu dostępowi do nowoczesnych technologii,  stał się jednym z najnowocześniejszych na świecie. Od 2004 r. ARiMR przekazała zakładom z tej branży ok. 4 mld zł. Zmodernizowany, wyposażony w najnowsze technologie przemysł też wpłynął na przeobrażenia w rolnictwie. Żeby sprostać konkurencji  i produkować dobre jakościowo towary, musiał zacząć egzekwować od swych dostawców, czyli rolników  wysoką jakość dostarczanych produktów oraz mieć do dyspozycji duże partie surowców. Ta wzajemna zależność przyniosła obopólne korzyści, a Polska stała się jednym z największych producentów żywności w Europie. Następstwem tego jest także rosnący, z roku na rok, jej eksport. Według szacunków MRiRW sprzedaż polskich produktów rolno-spożywczych za granicę w ostatnich dziesięciu latach wzrosła pięciokrotnie.

Wspólna Polityka Rybacka UE

Gigantyczne przemiany nastąpiły w sektorze rybackim, na którego rzecz, od 2004 roku czyli po wstapieniu Polski do UE, co oznaczało dostęp do wsparcia z jej  Wspólnej Polityki Rybackiej, ARiMR przekazała ponad 4 miliardy złotych. Pieniądze te, rozdzielane w ramach dotychczasowych dwóch programów: Sektorowego Programu Operacyjnego "Rybołówstwo i przetwórstwo ryb 2004-2006" oraz Programu Operacyjnego "Zrównoważony rozwój sektora rybołówstwa i nadbrzeżnych obszarów rybackich 2007-2013" trafiły do rybaków, armatorów statków, zakładów przetwarzających ryby, zarządów portów, samorządów, urzędów marszałkowskich oraz organizacji producentów ryb. Efekty, udzielonego przez ARiMR wsparcia najlepiej widać na wybrzeżu bałtyckim, chociaż nie brak ich i w innych regionach Polski.

Nad Bałtykiem w portach i przystaniach rybackich "cieszą oczy" zmodernizowane nabrzeża, odnowione i wyposażone w dobry sprzęt kutry rybackie, nowe punkty przyjęć złowionych ryb, nowoczesne chłodnie i magazyny, wytwórnie lodu, czy budynki socjalne rybaków. Świeże ryby szybko trafiają do konsumentów lub zakładów przetwórczych, co jest możliwe dzięki flocie nowych samochodów chłodni kupionych ze wsparciem np. z funduszy PO RYBY 2007 - 2013. Prawdziwą dumą może nas też napawać nowoczesność zakładów przetwórstwa ryb. ARiMR w ostatnich 10 latach wsparła modernizację lub budowę od podstaw ponad 170 z nich. Są one nowoczesne nie tylko na skalę  Europy, ale i całego świata. Nic więc dziwnego, że aż 60% tej produkcji trafia za granicę i zaczynamy z jej jakości  słynąć.

To nie są jedyne efekty wsparcia udzielanego sektorowi rybackiemu przez ARiMR dzięki możliwości korzystania ze środków unijnych. Za ich sprawą ogromny postęp widać też w rybactwie śródlądowym. Unijne wsparcie pozwoliło na stworzenie lub znaczące rozbudowanie 444 gospodarstw rybackich oraz utrzymanie 550 gospodarstw hodujących ryby tradycyjnymi metodami, które wspomagają ochronę, a nawet poprawę stanu środowiska naturalnego. Ogromne sukcesy odnoszą też nasi naukowcy zajmujący się szukaniem nowych rozwiązań w połowach czy hodowli ryb, którzy również wykorzystują wsparcie z ARiMR przeznaczone dla rybactwa. Warto też odnotować, że z budżetu Wspólnej Polityki Rybołówstwa UE sfinansowano ok. 140 kampanii informacyjnych i promocyjnych, co z pewnością wpłynęło na wzrost spożycia ryb i produktów rybnych przez Polaków, którzy wreszcie docenili ich walory smakowe i zdrowotne.

Z obu Unijnych Programów wspierano też organizację konferencji związanych z hodowlą i sprzedażą ryb i przetworów rybnych, obsługą weterynaryjną hodowli, a także szkolenia podwyższające kwalifikacje pracowników sektora rybołówstwa np. uczące prawidłowego używania nowoczesnych narzędzi połowowych (m.in. elektrycznych) oraz dotyczące działań na rzecz poprawy ochrony środowiska.

Szanse wraz z nowym budżetem WPR UE na lata 2014-2020

Rozwój polskiej wsi będzie trwał i nasze rolnictwo umocni się w gronie potęg światowych w tej dziedzinie. Wiele wskazuje, że osiągnięty  w ubiegłym roku rekord wartości eksportu naszej żywności w wysokości 20 mld. euro, niebawem zostanie pobity. W nowym, unijnym budżecie na lata 2014-2020 zarezerwowano dla naszego rolnictwa 42,4 mld euro, o 3,2 mld euro więcej niż mieliśmy do dyspozycji w poprzedniej perspektywie finansowej. Na dopłaty bezpośrednie przypadnie 23,7 mld euro, na PROW 2014-2020  - 13,5 mld euro, na rozwój obszarów wiejskich - 5,2 mld euro z Funduszu Spójności. Wiele instrumentów wsparcia w ramach nowej WPR pozostanie i pomoc będzie udzielana według zasad znanych już z poprzedniego okresu, ale będą też  zmiany. Od przyszłego roku wzrośnie wysokość dopłat bezpośrednich wypłacanych polskim rolnikom. Naszemu rządowi udało się wywalczyć, że  wyniosą one średnio ok. 240 euro na ha. Przy czym rolnicy gospodarujący na areale większym niż 15 ha, żeby otrzymać je w pełnej wysokości, będą musieli spełniać dodatkowe tzw. wymogi ekologiczne. Będą więc musieli np. różnicować uprawy, utrzymywać istniejące trwałe użytki zielone i obszary proekologiczne. Jeśli tego nie zrobią otrzymają dopłaty pomniejszane o 30 proc. Przy czym w wypadku Polski,  ponieważ ponad 80 proc. gospodarstw, ma mniejszy areał niż 15 ha, więc nie będzie objęta tymi nowymi wymogami. To oznacza, że z ich powodu nie grozi im obniżenie wysokości dopłat. W ramach dopłat bezpośrednich nowością będzie zwiększenie ich wysokości dla rolników  mających poniżej 40 lat życia. W Polsce jest ich ok. 100 tys. Od 2015 roku przez kolejne pięć lat będą oni otrzymywać dopłaty bezpośrednie o 25 proc. większe niż pozostali. Tu warto też dodać, że tak jak obecnie młodzi rolnicy, będą dostawać na start zawodowy ostatnio zwiększone "premie" na tworzenie gospodarstw, które wynoszą 100 tys. zł.

Kolejna zmiana w dopłatach polega na tym, że od przyszłego roku będą otrzymywać je tylko tzw. aktywni rolnicy, czyli tacy, którzy: uprawiają ziemię, utrzymują ją w należytej kulturze i produkują na rynek. Samo posiadanie gruntów rolnych, nawet jeśli mają one charakter rolny i są utrzymywane w dobrej kulturze rolniczej, nie wystarczy by otrzymywać płatności obszarowe. Ten przepis sprawi, że z tego wsparcia nie skorzystają właściciele i użytkownicy terenów sportowych, rekreacyjnych czy lotnisk.

Przeprowadzone też zostały zmiany w tzw. II filarze Wspólnej Polityki Rolnej - w skład którego wchodzi PROW 2014-2020.  Dotyczą one m.in. działania modernizacja gospodarstw rolnych. Po uruchomieniu Programu wielkość wsparcia będzie zależała od rodzaju inwestycji. Kwoty pomocy np. na przedsięwzięcia związane z produkcją prosiąt, na wsparcie inwestycji budowlanych, czy dofinansowanie zakupu maszyn i urządzeń do produkcji, będą się różniły od siebie. Zwłaszcza maksymalny poziom dotacji (w przypadku np. produkcji prosiąt 900 tys. zł) będzie znacznie wyższy niż poprzednio, kiedy to dla wszystkich przedsięwzięć prowadzonych w ramach modernizacji gospodarstw wynosił on najwyżej 300 tys. zł. Nowością jest też powrót do udzielania wsparcia małym gospodarstwom rodzinnym, niskotowarowym. Z  Programu na lata 2007-2013, takie małe gospodarstwa nie mogły korzystać, ponieważ nie posiadały odpowiedniego potencjału ekonomicznego. Teraz będą mogły ubiegać się o tzw. premie na restrukturyzację małych gospodarstw.

Dla sektora rybackiego Unia przeznaczyła 6,5 mld euro. Ile z tej kwoty otrzyma Polska na razie nie wiadomo, ale jak się przewiduje nasi rybacy czy hodowcy ryb będą mieli do dyspozycji wsparcie na dotychczasowym poziomie.

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa jest przygotowana do sprawnego i szybkiego rozdzielania zarówno unijnego wsparcia jak i pomocy ze środków  krajowych, w nowej perspektywie  finansowej na  lata 2014 - 2020 i do pomagania w ich "absorbowaniu". Mamy nadzieję, że ocena naszej pracy przez rolników i innych beneficjentów, wyrażana w badaniach opinii społecznej, będzie nadal równie wysoka jak była dotychczas.

Zapraszamy do skorzystania z oferowanego przez nas wsparcia.
DKS ARiMR

 

Array

Mija 10 lat od wstąpienia Polski do UE. To był ważny czas także dla rolników. Z tej okazji Andrzej Gross, Prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa podsumowuje korzyści polskiego rolnictwa wypływające z unijnego wsparcia. Przy tej ważnej okazji warty podkreślenia jest tegoroczny nabór wniosków o pomoc dla młodych rolników. Innym istotnym tematem są dopłaty bezpośrednie. Polskie Radio.


Data wprowadzenia: 22.05.2014
Data ostatniej modyfikacji: